Poleć:

Psychologia mitów greckich. Prawda symboli i archetypów

Psychologia mitów greckich. Prawda symboli i archetypów

Psychologia mitów greckich. Prawda symboli i archetypów

Dudek Zenon Waldemar. Rozmawia Jaszewska Maja

Inspiracją powstania książki stały się rozmowy poświęcone psychologicznej interpretacji mitów greckich publikowane cyklicznie na łamach miesięcznika "Zwierciadło". Na publikację składa się poszerzona wersja tych rozmów, uzupełniona do dwunastu tematów m...   Czytaj więcej >>

Zobacz recenzje >> Przejrzyj fragment >>
  • Ilość stron: 333
  • Data wydania: 2013
  • Oprawa: miękka
  • Wydawnictwo: ENETEIA
31,50 zł 42,00 zł

Do koszyka

  • Usuń ze schowka
  • Do schowka

978-83-61538-50-9

Wysyłamy w: 48h

Koszt wysyłki: InPost od 7,70 zł, Poczta Polska od 9 zł, Paczkomaty od 10 zł, Kurier od 12 zł, darmowa powyżej 150 zł

Polecamy w kategorii

Inspiracją powstania książki stały się rozmowy poświęcone psychologicznej interpretacji mitów greckich publikowane cyklicznie na łamach miesięcznika „Zwierciadło”. Na publikację składa się poszerzona wersja tych rozmów, uzupełniona do dwunastu tematów mitologicznych. Symbole mitów greckich, odczytane na nowo w oparciu o myśl Junga, uzmysławiają nam ich psychologiczną mądrość.

Tradycja grecka legła u podstaw nowożytnej kultury europejskiej, dlatego może być traktowana jako źródło zrozumienia duszy współczesnego Europejczyka, żyjącego w epoce techniki, wymiany kulturowej i światopoglądowej oraz konfrontacji z cywilizacją globalnego świata. Umysł starożytnych Greków ujmuje psychologiczne prawdy w formie symboli, których archetypowe znaczenie pozwala zrozumieć nie tylko uniwersalne duchowe wyzwania stojące przed człowiekiem w każdej epoce, ale także ułatwia analizę zjawisk kultury, w której dziś żyjemy.
 

Audycja z Zenonem Waldemarem Dudkiem oraz Mają Jaszewską w "Klubie Trójki" – artykuł i możliwość odsłuchania

Audycja z Zenonem Waldemarem Dudkiem w Programie 2 Polskiego Radia – artykuł i możliwość odsłuchania

Rozmowa Dariusza Bugalskiego z Z.W. Dudkiem oraz Pawłem Fijałkowskim ("Co dziś dają nam myśli i psychologia Junga"), Klub Trójki (Trójka Polskie Radio), 07.03.2016


Patronat medialny:
              

                 

  • Wydanie: pierwsze
  • Seria: Psychologia Kultury
  • Format: 135×205 mm
  • ISBN: 978-83-61538-50-9
  • EAN: 9788361538509
  • Waga: 0,40 kg

Wprowadzenie: Dlaczego mity? (Zenon Waldemar Dudek)
Powrót do korzeni (Maja Jaszewska)

1. Prometeusz. Wizjoner i założyciel cywilizacji
2. Ikar. Wzlot ku niebu
3. Demeter i Kora. Idealna matka
4. Atena. Córka ojca
5. Ares. Mroczny wojownik
6. Afrodyta. Piękno i kobieca dusza
7. Herkules. Podróż bohatera
8. Medea. Czarownica
9. Orfeusz i Eurydyka. Miłość idealna
10. Dionizos. Wino i zmartwychwstanie
11. Zeus i Hera. Rodzina w komplecie
12. Asklepios i Chiron. Zraniony uzdrowiciel

Słownik archetypów i symboli
Bibliografia
Posłowie: Bogowie, mity i uczeni (Jerzy Prokopiuk)

Ikar. Wzlot ku niebu

fragment książki "Psychologia mitów greckich" Zenon Waldemar Dudek. Rozmawia Maja Jaszewska

Maja Jaszewska: Jednym z najpopularniejszych mitów greckich jest ten o Dedalu i Ikarze. Ojciec i syn wznoszący się w niebo na skrzydłach ulepionych z piór i wosku od paru tysięcy lat zapładniają wyobraźnię artystów i pisarzy. Jakie tęsknoty budzi w nas ta para, że pamięć o niej jest wciąż żywa?

Zenon Waldemar Dudek: Natura oraz rozum wyznaczają nieprzekraczalne granice naszych możliwości poznawania świata. Jednak granice te może przekroczyć wiara człowieka w to, że mamy w sobie coś boskiego, nadzwyczajnego, dzięki czemu w sytuacjach ekstremalnych stać nas na zachowania niezwykłe. Ikar jest uosobieniem nadziei, wiary w siłę nieba, boską energię, jaką symbolizuje słońce. I kiedy z przypiętymi skrzydłami wzbił się ku niemu, poczuł w sobie tę nieograniczoną moc. Kto z nas nie marzył kiedyś, zwłaszcza w dzieciństwie, o takiej możliwości?

Pięknie śpiewał o tym Jacek Kaczmarski w piosence Lot Ikara: „Wołają – ślepota! Wołają, że pycha! / A ja ramionami w dół niebo odpycham / I chwytam w źrenice ogromy oddali / Gdzie wszystko jest małe i wszyscy są mali! / Ich rozgwar pochłania /Fanfara cisz! – / Im – lecieć w otchłanie, / – Mnie wzwyż!”.

Ikar prezentuje psychologię młodzieńczej wyobraźni, kiedy kształtują się ideały i cele na całe życie. Kaczmarski ilustruje swymi słowami odmienność idealistycznego myślenia i wzniosłych pragnień od perspektywy „znormalizowanej”, do której przyzwyczajamy się, chodząc po ziemi. Dorośli, którzy popadli w schematyczne podejście do życia, krytykują „bujanie w obłokach” ludzi młodych i wszystkich innych, których cechuje młodzieńczy idealizm. Psychologia wyobraźni tworząca się na progu dorosłego życia to nowy projekt świata, który burzy zastane wzorce i proporcje. Bunt młodości wyrasta z idealizmu i jest krytykowany przez ludzi, którzy trzymają się twardo ziemi.

Młodzieńcza fantazja jest przedłużeniem dziecięcej intuicji, która na ogół nie potrafi wiele uczynić, ale wiele dostrzega. Taka fantazja jest przedłużeniem wzroku, myśli, serca i rąk. Ona tworzy kulturę, jest matką wynalazków i udogodnień. Pamiętajmy, że Ikar jest synem Dedala – budowniczego zamku Minosa i wynalazcy.

Młodzieńczy idealiści staną się w przyszłości architektami nowych rozwiązań. Ludzie z fantazją patrzą na świat z lotu ptaka i widzą bardziej ludzkość niż pojedynczego człowieka. To oni wypływają na nieznane morza, aby odkryć nowy ląd i poznać albo założyć nową cywilizację. Ludzie praktyczni, techniczni, konkretni nie lubią lub nie potrafią wzbijać się pod niebo, gdzie panuje wzniosła cisza. Najdalej sięgający wzrok, jaki opiewa wielki polski bard, jest zbudowany na intuicji. To źródło uniwersalizmu i idealizmu. Na ideałach i odkrywaniu uniwersalnej perspektywy zbudowana jest ludzka kultura i ludzki duch. Duchem, a nie zmysłami, żyją poeci i wizjonerzy. Dzięki sile ducha człowiek wyzwala się z ograniczeń zmysłów, materii i ciała. Ten, kto patrzy oczyma ducha i widzi rzeczy uniwersalne, bywa nazywany paradoksalnie ślepcem i jest oskarżany o pychę.

Człowiek jest istotą wolną, posiada nie tylko rozum, który wykracza poza biologiczny wymiar egzystencji, ale też wymiar duchowy. Dzięki temu chce być twórczy i szuka w świecie wzniosłości, przekraczania zmysłów, poznania niewidzialnego. Poszukiwanie to jest domeną ludzi młodych, którym jednak brakuje doświadczenia i krytycyzmu. Dlatego droga ta jest szalona i ryzykowna. Los młodego marzyciela bywa częstokroć tragiczny, co opisują poeci romantyczni.

Patrząc z perspektywy psychologicznej i psychoterapeutycznej, należy podkreślić, że traktowanie świata duchowego jako jedynej rzeczywistości, żywe i namiętne dążenie do absolutnego ideału i próba jego urzeczywistnienia bez liczenia się z ograniczeniami i konsekwencjami, „lot ku słońcu” bez opamiętania, najwyżej jak można, niosą za sobą ryzyko pogubienia się, utraty zdrowych zmysłów i upadku. Wielu młodzieńców marzycieli zrealizowało jednak niezwykłe projekty, jak Aleksander Wielki, który zjednoczył Europę z Azją.

Tyle że podobnie jak Ikar, Aleksander Wielki miał niezwykłego ojca. Filip II uczynił z marginalnej Macedonii państwo odgrywające w świecie greckim znaczną rolę i wprowadził ją na drogę ku potędze. W pewnym więc sensie wręczył swojemu synowi skrzydła, które ten rozwinął. Nie każdy jednak otrzymuje taki potencjał, więc może praktyczniej zawczasu zrezygnować z prób poderwania się do lotu.

Ikarowy lot jest potrzebnym doświadczeniem, bo warunkuje wiarę w przyszłość i inicjację w duchowość. Bez fantazji nie ma ducha. Dzięki niemu człowiek zyskuje w życiu nadzieję i wiarę, tak świecką, jak też religijną. Fantazja jest ważnym narzędziem przystosowania do przyszłości. Zbyt wczesne pozbawienie dziecka kontaktu z zabawą, baśnią, zniechęcanie go do korzystania z marzeń prowadzi nie tylko do zubożenia psychicznego, ale także duchowego.

Jeżeli młody człowiek nie przeżyje takiego uwznioślenia, w późniejszym życiu w sytuacjach trudnych i skrajnych będzie bierny, zbyt racjonalny i często emocjonalnie zimny, działający schematycznie. Może sprytny, ale nieczuły. Życie stanie się dla niego rutyną i nudą lub katorgą, a podstawowym sposobem działania techniczne wyrafinowanie i manipulacja. Bez inicjacji do świata duchowego, symbolizowanego przez lot wzwyż i do nieba, cała uwaga człowieka skupia się na tym, co zmysłowe i materialne, oraz na tym, co logiczne i dostępne rozumowi. Kiedy taki człowiek zostaje zaskoczony biegiem zdarzeń, kiedy znajduje się w sytuacji bez wyjścia lub konfrontuje się ze sprawami ostatecznymi, których rozum nie ogrania, nie potrafi skorzystać z instrumentu wiary. Zabraknie mu nadziei na szczęśliwe rozwiązanie.

Mitologia grecka

Bohaterowie rozmów z książki "Psychologia mitów greckich" Zenon Waldemar Dudek. Rozmawia Maja Jaszewska

Prometeusz

To najbardziej znany wśród tytanów. Niektóre podania głosiły, że Prometeusz ulepił z gliny człowieka. A ponieważ pierwsi ludzie byli słabi, okazywał im wiele wsparcia. Obdarzył wieloma darami i nauczył pokonywać trudy codziennego życia. Najcenniejszym darem, jaki człowiek otrzymał od Prometeusza, był ogień, który wykradł bogom. Kradzież ognia rozgniewała Zeusa, który zesłał na ziemię Pandorę, kobietę cudnej urody. W posagu otrzymała ona glinianą beczkę. Po jej otwarciu okazało się, że są w niej same nieszczęścia – smutki, bieda i choroby.

Prometeusz postanowił odpłacić bogom za ten podstęp. Zabił byka i podzielił na dwie części – osobno położył mięso, które zawinął w skórę, a osobno kości nakryte tłuszczem. Poprosił Zeusa, aby ten wybrał część, którą odtąd ludzie mieli składać bogom w ofierze. Zeus, skuszony widokiem tłuszczu, wybrał kości. Zorientowawszy się w podstępie, rozgniewał się straszliwie. Kazał przykuć Prometeusza do skał Kaukazu. Żeby kara była okrutniejsza, codziennie przylatywał orzeł i wyszarpywał skazańcowi odrastającą nieustannie wątrobę. Po pewnym czasie Prometeusza uwolnił Herakles, który z łuku ustrzelił okrutnego orła.

Dedal i Ikar

Dedal był kowalem, budowniczym, rzeźbiarzem i wybitnym wynalazcą. Zazdrosny o podobne talenty u swojego siostrzeńca Talosa, zabił go, strącając z Akropolu. Został za to zesłany na wygnanie. Zamieszkał na Krecie, gdzie oczarował swoimi talentami króla Minosa. Tam zaprojektował labirynt dla Minotaura, któremu musiano składać ofiary z żywych ludzi.

Po pewnym czasie Dedal zapragnął wrócić do ojczyzny, jednak król nie chciał się na to zgodzić. Zbyt wiele tajemnic poznał jego ulubiony architekt. Wówczas Dedal wymyślił, że sporządzi dla siebie i swojego syna Ikara olbrzymie skrzydła z piór zlepionych woskiem. Ostrzegał przy tym syna, żeby leciał niezbyt wysoko, bo wosk się roztopi, ani niezbyt nisko, bo pióra nasiąkną wilgocią. Ten jednak nie posłuchał ojca, wzbił się zbyt wysoko i tracąc sklejone woskiem skrzydła, runął do morza. Dedal pochował syna, a sam ruszył w dalszą drogę. Zatrzymał się na Sycylii, gdzie poważany przez wszystkich dożył późnej starości.

Demeter i Kora

Demeter, córka Kronosa i Rei, siostra Zeusa, była boginią zbóż. W starożytnej Grecji, gdzie uprawa roli była podstawą gospodarki, bogini urodzaju cieszyła się wielką estymą. Poświęcali jej w swoich wierzeniach wiele miejsca. Jeden z najbardziej znanych mitów dotyczył ukochanej córki Demeter – Persefony. Pewnego razu bawiła się ona na łące i choć matka przestrzegała ją przed zrywaniem narcyzów, gdy dziewczyna znalazła kwiat niezwykłej urody, nie słuchając matki, zerwała go. Wówczas rozwarła się ziemia i Hades, bóg piekieł i podziemi, porwał ją do siebie.

Zrozpaczona Demeter bezskutecznie poszukiwała córki. Nad rozpaczającą matką ulitował się Helios. Powiedział, co się stało z Persefoną. Demeter wpadła w straszny gniew i okryła ziemię żałobą. Ponieważ ludziom groził głód, Zeus nakazał Hadesowi zwrócić porwaną Persefonę. Ten zgodził się, ale przed rozstaniem nakarmił córkę Demeter owocem granatu, który wiąże z państwem Podziemi na zawsze. Odtąd Persefona dziewięć miesięcy spędzała na ziemi z matką, a wówczas cała przyroda budziła się do życia i rozkwitała, a na pozostałe trzy miesiące wracała do Hadesu. Na pamiątkę tych wydarzeń w Eleuzis zbudowano świątynię Demeter, gdzie co roku odprawiano wielkie misteria, w trakcie których przedstawiano ten mit jako symbol odwiecznego koła śmierci i odradzającego się życia.

Atena

Bogini ta była córką Zeusa. Kiedy jej matka Matis była w ciąży, Zeus połknął ją w obawie, że dziecko pozbawi go władzy. Niedługo potem zaczęły go męczyć okropne bóle głowy. Poprosił więc Hefajstosa, aby ten rozbił mu czaszkę. Wyskoczyła z niej z wojennym okrzykiem ubrana w zbroję Atena. Bogini ta była obdarzona głęboką czcią starożytnych Greków. Podziwiali jej hart ducha, mądrość, wielka wiedzę i sprawiedliwe sądy, dziękowali za opiekę, którą roztaczała nad niesprawiedliwie atakowanymi. Ofiarowała mieszkańcom Attyki szczep drzewa oliwnego – symbol pokoju i bogactwa. Wdzięczni mieszkańcy Aten obrali Atenę za swoja patronkę.

Z czasem znaleźli w tej bogini strażniczkę prawa i dobrobytu. Choć pozostała na zawsze dziewicą stała na straży rodziny i zgodnego pożycia małżeństw. Jej światły umysł patronował uczonym i filozofom. Była boskim symbolem cywilizacji greckiej, której sława rozkwitała w świecie starożytnym dzięki mądrości, dyscyplinie, harmonii i duchowi bojowemu. W dowód wdzięczności starożytni wybudowali jej w Atenach świątynię Partenon, w której stał wysoki na 12 metrów cały ze złota i kości słoniowej posąg bogini dłuta Fidiasza.

Ares

Ten syn Zeusa i Hery był gwałtownym i okrutnym bogiem wojny. Nie budził sympatii wśród Greków, toteż nie stawiali mu świątyń, jedynie sporadycznie kapliczki. Nie budził sympatii nawet wśród swoich boskich pobratymców. Brał udział w wojnie trojańskiej, stojąc po stronie Trojan. I chociaż walka była jego pasją, nie zawsze wychodził z niej zwycięsko.

Dość wspomnieć przegrany pojedynek z Heraklesem czy uwięzienie w garnku z brązu przez Aloadów – synów Posejdona i Ifimedei. Dostało mu się nawet od rodzonej siostry Ateny. Ares był popędliwy nie tylko w walce, o czym świadczyły jego liczne związki z kobietami śmiertelnymi, z którymi płodził równie popędliwego usposobienia dzieci. Zakochała się w nim i obdarzyła potomstwem również bogini i to ta najpiękniejsza – Afrodyta. Grecy przedstawiali Aresa jako młodego i silnego mężczyznę, częstokroć odzianego w zbroję.

Afrodyta

Ta niezwykłej urody bogini miłości nie tylko sprzyjała małżonkom, patronując ich porozumieniu, płodności i strzegąc szczęśliwych narodzin, ale też zsyłała niepohamowaną żądzę i namiętność, w wyniku której doprowadzeni do szaleństwa zakochani dopuszczali się cudzołóstwa. Nosiła cudowną przepaskę, dzięki której zdobywała serca wszystkich bogów i ludzi. Grecy poświęcili Afrodycie wielonasienne owoce symbolizujące płodność jak: granat, mak czy jabłko. Najczęściej pojawiająca się wersja mitu mówi, że bogini narodziła się z piany morskiej niedaleko Cypru. Afrodyta była żoną Hefajstosa, ale nie była mu wierna.

Wśród licznych kochanków szczególną miłością obdarzyła Adonisa, pięknego myśliwego. Kiedy ten zginął tragicznie ugodzony przez dzika, Afrodyta ubłagała Zeusa, by zwrócił mu życie. Odtąd sześć miesięcy w roku Adonis spędzał u boku bogini a na drugą połowę roku wracał do Hadesu. Grecy przedstawiali ją najczęściej półnagą lub nagą wychodzącą z morza w towarzystwie Erosa – uosobienia miłosnej energii.

Herakles

Ten najsłynniejszy w mitologii greckiej Heros, był synem Zeusa i Alkmeny. Od samego początku prześladowała go żona Zeusa – Hera. Nie ustawała w próbach zgładzenia go. Gdy był niemowlęciem, zesłała dwa węże, ale Herakles już wówczas władający wielką siłą zdołał je zdusić jednym ruchem ręki. Kiedy poślubił Megarę, córkę Kreona, Hera zesłała na Heraklesa szaleństwo, a wówczas on pozabijał swoje dzieci i żonę.

Oprzytomniawszy, wpadł w rozpacz i za radą Pytii, postanowił odpokutować grzechy, wykonując dwanaście prac, a każda z nich była nadludzkim wyzwaniem (jak na przykład walka z hydrą lerneńską czy oczyszczenie stajni Augiasza). Odbywszy tę pokutę, postanowił powtórnie się ożenić, ale oszukany przez króla Eurytosa, po raz kolejny dopuścił się zbrodni, zabijając jednego z jego synów. Tym razem na znak pokuty musiał udać się w niewolę do królowej Omfali.

Odpokutowawszy wszelkie winy, poślubił Dejanirę. Ta z zazdrości o męża posłuchała rad podstępnego centaura Nessosa i nasączyła jego krwią szatę Heraklesa. Miało to jej zapewnić dozgonną wierność męża. Jednak krew centaura okazała się strasznym jadem, od którego ciało herosa spłonęło. Wówczas Dejanira powiesiła się z rozpaczy. Grecy wierzyli, że po tragicznej śmierci Zeus zabrał Heraklesa na Olimp i uczynił go nieśmiertelnym, a Hera zaniechała w końcu prześladowań i dała mu za żonę swoją córkę Hebe. Dla starożytnych Herakles był postacią wyjątkowo bliską, Bóg, który kiedyś był człowiekiem, wiele wycierpiał, popełnił wiele błędów, a jednocześnie nieustannie walczył z przeciwnościami losu i własnymi słabościami.

Medea

Medea była córką króla Kolchidy, Ajetesa. Kiedy do Kolchidy przyjechali Argonauci, królewna zakochała się w ich przywódcy Jazonie. Postanowiła mu pomóc zdobyć złote runo, po które przybyli. Będąc mistrzynią sztuk magicznych, dała Jazonowi czarodziejską maść, która ochroniła go przed ziejącym płomieniami smokiem strzegącym skarbu. Pomogła też Jazonowi magicznymi sztukami pokonać kolchidzkich wojowników. Dzięki jej pomocy Argonauci zdobyli złote runo. Do uciekających dołączyła Medea. Chcąc przeszkodzić swojemu ojcu w pogoni, poćwiartowała własnego brata a jego szczątki wrzuciła do morza. Ajestes wstrzymał pogoń, by je pozbierać, a kochankowie w tym czasie uciekli.

Medea wiele razy dawała dowód swojej czarodziejskiej mocy, była wiernie oddana Jazonowi, ale z miłości do niego potrafiła dokonać najokrutniejszych zbrodni. Wzbudziła tym przerażenie i nienawiść mieszkańców Jolkos i małżonkowie musieli stamtąd uciec. Przenieśli się do Koryntu, gdzie Jazon zakochał się w Kreuzie, córce króla Kreona. Poprosił Medeę, aby zwolniła go ze ślubów. Ta zgodziła się a w dowód wdzięczności za wspólnie przeżyte lata dała nowej ukochanej Jazona piękną suknię. Jednak szata była zatruta jadem, Kreuza po jej założeniu spłonęła żywcem. Aby ukarać Jazona, Medea zabiła swoje dzieci i na rydwanie zaprzęgniętym w skrzydlate smoki uciekła do Aten. Podobno wróciła po jakimś czasie do Kolchidy, a niektóre wersje mitu mówią nawet, że spotkała się ponownie z Jazonem i małżonkowie przebaczyli sobie winy.

Orfeusz i Eurydyka

Orfeusz był synem Ajagrosa, króla Tracji i muzy Kalliope. Był najwspanialszym greckim poetą. Na otrzymanej od Apolla dziewięciostrunnej lirze grał tak pięknie, że rzeki przestawały płynąć, a drzewa szumieć i zasłuchane tkwiły w bezruchu. Swoją muzyką oswajał nawet najdziksze zwierzęta. Brał udział w wyprawie Argonautów, którym pomógł pokonać swoim śpiewem syreny i kolchidzkiego smoka. Po powrocie z wyprawy poślubił nimfę drzewną (driadę) Eurydykę. Oboje piękni i młodzi, darzyli się wielką miłością. Pewnego razu w Eurydyce zakochał się Aristejos. Nie wiedział, że jest ona żoną Orfeusza. Kiedy uciekała przed zalotami Aristejosa, nadepnęła na węża i ukąszona przez niego zmarła. Orfeusz szalał z rozpaczy. Uprosił Zeusa, by mógł zejść do Podziemi po ukochaną. Idąc, grał tak cudnie, że poskromił Cerbera i furie.

Hades pozwolił Orfeuszowi zabrać Eurydykę na ziemię, ale pod warunkiem, że będzie szła za nim, a on ani razu się na nią nie obejrzy. Ten nie wytrzymał jednak i spojrzał za siebie. Wówczas nimfa zniknęła bezpowrotnie. Samotny wrócił na ziemię i oszalały z rozpaczy wędrował po Tracji. Pewnego razu natrafił na orszak bachiczny i został rozszarpany przez wściekłe menady. Jego głowa wrzucona do rzeki popłynęła do morza i zatrzymała się na wyspie Lesbos. W miejscu jej pochowania powstała wyrocznia. Lirę poety Zeus umieścił na niebie jako gwiazdozbiór, a resztę ciała wierne Orfeuszowi muzy pochowały u stóp Olimpu.

Dionizos

Był synem Zeusa i królewny Semele. Chcąc uchronić syna przed gniewem zazdrosnej Hery, Zeus oddał go na wychowanie nimfom. Dionizos wolał przebywać na ziemi wśród ludzi niż wśród bogów na Olimpie. Wędrował przez Egipt, Syrię, Frygię aż po dalekie Indie. Wszędzie tam obdarowywał ludzi winną latoroślą i uczył jej uprawy. Towarzyszył mu liczny orszak bachantek, menad, satyrów i panów. Dla Greków bóg ten stał się symbolem witalnych sił całej przyrody.

Jednocześnie uważali go oni za opiekuna tragedii i komedii. Szczególną cześć oddawano mu w czasie zimowego przesilenia. Grecy wierzyli, że w trakcie rytualnych orgii podczas śpiewów i tańców dusze opuszczają ich ciała, a w ich miejsce wchodzi boska energia Dionizosa. W Atenach, gdzie jego kult przybrał wielkie rozmiary, w ciągu roku odbywały się aż cztery święta ku czci Dionizosa: Małe Dionizje, Lenaje, Anesterie i Wielkie Djonizje.

Zeus i Hera

Zeus znajdował się na samym szczycie hierarchii bóstw greckich. Jego wyobrażenie ewoluowało od bóstwa zjawisk atmosferycznych aż po opis Homera, w którym Zeus jest pierwszym wśród bogów i najwyższym panem śmiertelnych.
Zeus był synem Kronosa i Rei. Dzięki pomocy matki uniknął pożarcia przez ojca. Gdy bezpiecznie dorósł, wrócił i wyzwolił swoje połknięte przez ojca rodzeństwo – Posejdona, Hadesa, Hestię, Demeter i Herę.

Następnie stoczył wielką wojnę z gigantami, pokonał ojca i zyskał wieczną władzę nad pozostałymi bogami. Poślubił Herę, z która miał córkę Hebe, Aresa i Hefajstosa. Miał niezliczone romanse ze śmiertelnymi kobietami, z których rodzili się herosi (Herakles) i półbogowie. Fidiasz przedstawił Zeusa jako mężczyznę pełnego majestatu zasiadającego na tronie, z lewą ręką wspierającą się na berle a w prawej trzymającego statuę Nike – boginię zwycięstwa.

Żona a zarazem siostra Zeusa Hera wyobrażana była w mitach jako kobieta nieustannie zazdrosna o romanse męża i wykłócająca się z nim na każdym kroku. Wyjątkowo okrutnie i zawzięcie prześladowała jego nieślubne dzieci. Grecy oddawali jej cześć jako bogini małżeństwa i patronce położnic. Wierzyli też, że wspierała ich w walce z Trojanami a Argonautów w wyprawie po złote runo. Przedstawiano ją jako pełną dostojeństwa matronę.

Asklepios i Chiron

Historia tego herosa i boga sztuki lekarskiej była tak słynna w świecie starożytnym, że jego kult przejęli Rzymianie i nadali mu imię Eskulap. Asklepios był synem królewny Koronis i Apolla. Nie zobaczył jednak nigdy matki, bo ta została za zdradę uśmiercona przez boskiego kochanka. Ojciec oddał Asklepiosa na wychowanie Chironowi – niezwykłemu, pełnemu dobroci i mądrości centaurowi, który nauczył swojego wychowanka sztuki zielarskiej.

Niebawem Asklepios prześcignął w leczniczych umiejętnościach swojego nauczyciela i to tak dalece, że zaczął nawet przywracać życie zmarłym. Został za to uśmiercony przez Zeusa uderzeniem pioruna. Rozgniewany Apollo, mszcząc śmierć syna, pozabijał cyklopów, którzy wykuli śmiercionośny grom dla Zeusa. Do świątyń Asklepiosa schodziły się tłumy chorych ludzi z nadzieją na uleczenie. Swoje niezwykłe umiejętności przekazał Asklepios synom – Macheonowi i Podalejriosowi, córce Hygiei oraz dalszym potomkom zwanym Asklepiadami.

opracowała Maja Jaszewska

Napisz swoją recenzję

Psychologia mitów greckich. Prawda symboli i archetypów

Psychologia mitów greckich. Prawda symboli i archetypów

Inspiracją powstania książki stały się rozmowy poświęcone psychologicznej interpretacji mitów greckich publikowane cyklicznie na łamach miesięcznika "Zwierciadło". Na publikację składa się poszerzona wersja tych rozmów, uzupełniona do dwunastu tematów m

Napisz swoją recenzję

Klienci, którzy kupili powyższy produkt, wybrali również:

Klienci, którzy wybrali ten produkt, oglądali również

scroll

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Projekt i realizacja 2014 DiH.pl