Poleć:

Traktat o psychoterapii. IMAM

Traktat o psychoterapii. IMAM

Traktat o psychoterapii. IMAM

Teodorczyk Tomasz

Oddajemy w ręce Czytelnika wyjątkową książkę znanego psychoterapeuty i autora. Zawiera ona dwa teksty różne w formie, które próbują odpowiedzieć na fascynujące wszystkich pytania: czym jest i jak działa ludzka psychika oraz na czym polega psychoterapia...   Czytaj więcej >>

Zobacz recenzje >> Przejrzyj fragment >>
  • Ilość stron: 119
  • Data wydania: 2017
  • Oprawa: miękka
  • Wydawnictwo: ENETEIA
24,00 zł 34,00 zł

Do koszyka

  • Usuń ze schowka
  • Do schowka

978-83-61538-83-7

Wysyłka: 48h

Koszty dostawy: od 7,70 zł, darmowa powyżej 150 zł

Polecamy w kategorii

Oddajemy w ręce Czytelnika wyjątkową książkę znanego psychoterapeuty i autora. Zawiera ona dwa teksty różne w formie, które próbują odpowiedzieć na fascynujące wszystkich pytania: czym jest i jak działa ludzka psychika oraz na czym polega psychoterapia i rozwój psychiczny człowieka.

Traktat o psychoterapii to praca z pogranicza antropologii filozoficznej i metodologii psychoterapii, która przy użyciu struktury krótkich myśli ujętych w punkty stara się zawrzeć całość zjawisk dziejących się w polu ludzkiej psychiki; opowiadanie IMAM umieszcza tę problematykę w dziwnych meandrach ludzkich losów.

Autor prowadzi nas przez labirynt niezwykle trudnych zagadnień w sposób klarowny i prosty, stawia kontrowersyjne tezy dotyczące ludzkiej psychiki oraz rozwiewa nierealistyczne oczekiwania i wyobrażenia na temat zjawiska psychoterapii i rozwoju.

  • Wydanie: pierwsze
  • Seria: Ścieżki Psychoterapii
  • Format: 145×205 mm
  • ISBN: 978-83-61538-83-7
  • EAN: 9788361538837
  • Waga: 0,22 kg

Wprowadzenie

Traktat o psychoterapii

Wstęp
I. Rzeczywistość psychiczna
II. Narracja – fabuła
III. Tożsamość
IV. Psychoterapia
V. Zmiana – stawanie się
VI. Rozwój – integracja
VII. -

Imam

Fragment książki "Traktat o psychoterapii. IMAM" – Tomasz Teodorczyk

Wstęp do "Traktatu o psychoterapii"


Czytelnikom, którzy mieli okazję zapoznać się z moją poprzednią książką – Mindell i Jung. Reedycje i inspiracje (2016) – może wydać się dziwne, że po tak krótkim czasie pojawia się Traktat o psychoterapii, który przedstawia wiele innych poglądów, niż poprzednio prezentowane.

Wyjaśnienia tej kwestii są dwa. Po pierwsze, praca Mindell i Jung przedstawiała zmodyfikowaną wersję psychologii zorientowanej na proces oraz niektóre aspekty psychologii jungowskiej, jednak cały czas pozostawała pod silnym wpływem obu tych koncepcji. Od tego czasu proces zmiany poglądów autora znacznie przyspieszył. Zdecydowane odejście od coraz bardziej New Age’owych sposobów myślenia prezentowanych przez Arnolda Mindella i innych autorów związanych z psychologią procesu spowodowało pojawienie się nowych koncepcji dotyczących psychoterapii.

I po drugie, Traktat o psychoterapii odnosi się bardziej do zjawiska psychoterapii w ogóle, a nie do konkretnej koncepcji psychoterapeutycznej, stara się raczej określić podstawowe ramy tego zjawiska, niż debatować o zaletach czy wadach określonego podejścia.

Czytelnik, któremu nieobca jest historia filozofii, zapewne bezzwłocznie odkryje źródło formalnego zapożyczenia tej książki – jest nim oczywiście Tractatus logico-philosophicus Ludwiga Wittgensteina, ukończony w 1918 roku, a więc prawie sto lat temu. Czy jest to tylko inspiracja formalna, pozostawiam do oceny Czytelnika. Uważne oczy i umysł bez wątpienia odkryją zarówno podobieństwa, jak i wiele polemicznych tez związanych z pracą Wittgensteina. Byłoby wszak niedopuszczalną pychą i nieporozumieniem porównywać Traktat o psychoterapii z Traktatem logiczno-filozoficznym, na szczęście dotyczą one czegoś innego, różne też są cele, które obie prace sobie stawiały. Przeciwstawiam jej natomiast poczucie słusznej dumy, którego doświadczyłem po przeczytaniu ostatecznej wersji tekstu, wynikające z podjęcia próby pisania o psychoterapii w ten właśnie sposób. Zapożyczenie formalnego pomysłu wynika z dwóch powodów. Po pierwsze, z głębokiego podziwu dla dzieła Wittgensteina, które choć krótkie i genialnie zwięzłe, wywarło tak ogromny wpływ na myśl filozoficzną XX wieku. Drugim jest to, że od kiedy wiele lat temu zacząłem pracować z ludźmi i grupami, zawsze wydawało mi się, że psychoterapia jako zjawisko pływa w metodologicznie mętnej zupie i między innymi z tego względu podlega słusznej krytyce. Nie chodzi oczywiście o to, że nie spełnia ona wyraźnych wymogów metodologicznych stosowanych do nauk ścisłych, przynależy w końcu do dziedziny humanistyki i zakresu nauk idiograficznych, jednak nawet i te metodologiczne zasady są w psychoterapii bardzo niejasno stosowane, a jej różne koncepcje czy pomysły można by spokojnie umieścić w dziedzinie ezoteryki, duchowości (cokolwiek to słowo oznacza), religii, literatury, czy wręcz radosnej twórczości różnych autorów.

Traktat jest trudną formą zarówno dla autora, jak i Czytelnika. Autor musiał powściągnąć swoje tendencje do pełnej argumentacji przedstawianych tez (czy też do zwykłego wodolejstwa) na rzecz zwięzłego i konkretnego opisu swojego stanowiska. Jest to z korzyścią dla objętości tekstu, natomiast ze szkodą dla jego łatwości i potoczystości przyswajania. Dla Czytelnika Traktat o psychoterapii będzie natomiast trudny ze względu na szybkość przedstawianych coraz to nowych myśli i konieczność w związku z tym dużego skupienia na tekście, oraz zapewne ze względu na nieustanną polemikę z myślą autora, którą tak napisana książka musi wzbudzać.

Jednak to właśnie nadzieja, że Traktat może wywołać w umyśle Czytelników tego typu poruszenie, wydaje mi się jedną z większych wartości – była ona ważnym elementem wyboru takiej właśnie formy. Nie uważam za sensowne zmniejszanie trudności tekstu, aby zwiększyć liczbę czytelników, gdyż bliski jest mi przekaz, który Dōgen Kigen, XIII-wieczny twórca zen sōtō, otrzymał, wracając z Chin do Japonii od swojego mistrza Ruringa.

Ponieważ jesteś człowiekiem z obcych krajów, daję ci to [szatę i inne przedmioty] jako znak mojej w ciebie wiary. Gdy wrócisz do ojczyzny, nauczaj tak, aby korzyść z tego mieli ludzie i bogowie. Nie mieszkaj w zamkach, miastach i osiedlach. Nie zbliżaj się do władców i ich ministrów. Zaszyj się w otoczonych górami głębokich dolinach i ucz jednego, a choćby i pół człowieka, tak aby nie zginęła nasza nauka (Kanert, 2003, s. 18).

Niniejsza książka lokuje się na pograniczu antropologii filozoficznej i metodologii psychoterapii. Nie pretenduje ona jednak do bycia wyczerpującym wprowadzeniem w obie te dziedziny. Autor chciał jedynie sformułować szereg tez, które są oparte na unikalnym materiale, jakim jest jego wieloletni, stały dostęp do ludzkich doświadczeń psychicznych obserwowanych w praktyce pracy z ludźmi i grupami różnej wielkości, pochodzącymi z różnych kultur. Mam nadzieję, że może to stać się początkiem dalszej owocnej dyskusji na temat zjawiska zwanego psychoterapią.

Sądzę, że jest to niezwykle ważne w dzisiejszym świecie, gdzie wszystko, włącznie z rozwojem psychicznym, stało się towarem o wysokiej stopie zwrotu i opiera się w dużo większym stopniu na reklamie niż na poważnej debacie o warunkach określających jego jakość, a wiele organizacji psychologicznych coraz bardziej przypomina korporacje, w najgorszym tego słowa znaczeniu, zamiast zajmować się pracą na rzecz wspierania różnorodności ludzi i społeczeństw. Sprawia to, że na psychoterapeutycznym rynku mamy do czynienia z usługami o mocno wątpliwej wartości, znacząco opartej na propagandzie sukcesu, niewysokich lotów metafizyce i niezbyt głębokiej duchowości. Mnożą się coraz to nowe pomysły oferujące drogi do rozwojowego raju, a pogubienie współczesnego człowieka ułatwia im szybki, acz krótkotrwały poklask. Niestety, często dotyczy to również używania w sposób powierzchowny i bałamutny ważnych i pięknych idei oraz rytuałów zaczerpniętych z dawnych kultur.

W tekście odwołuję się i cytuję różnych autorów. Jest to wyraz szacunku dla osób, z których myśli czerpałem inspiracje, ale także zaakcentowaniem przekonania, że ponieważ każda książka jest wspólnym przedsięwzięciem wielu osób, należy również oddawać w niej głos jej współautorom. Każda praca powstaje bowiem w wewnętrznym dialogu między autorem, jego własnymi doświadczeniami i doświadczeniami opisywanymi przez innych.

Traktat Ludwiga Wittgensteina jest, z jednej strony, bardzo radykalny, z drugiej jednak w swoich podstawach tchnie głęboką pokorą. Moim największym pragnieniem w trakcie powstawania tego tekstu było to, aby choć trochę zbliżyć się do tego, co austriacki filozof napisał we wstępie do swojej książki.

Jeżeli praca ta ma jakąś wartość, to jest ona dwojakiego rodzaju. Po pierwsze taka, że wyrażono w niej myśli. (…) Zdaję sobie sprawę, że nie wszystko, co możliwe, zostało tu osiągnięte. Po prostu dlatego, że siły moje nie wystarczają, by sprostać temu zadaniu.

– Niech inni zrobią to lepiej. (…) Jestem więc zdania, że w istotnych punktach problemy zostały rozwiązane ostatecznie. A jeżeli się co do tego nie mylę, to wartość niniejszej pracy jest po wtóre taka, że pokazuje ona, jak mało się przez rozwiązanie tych problemów osiągnęło (Wittgenstein, 1970, s. 4).

Warszawa, czerwiec 2017

Napisz swoją recenzję

Traktat o psychoterapii. IMAM

Traktat o psychoterapii. IMAM

Oddajemy w ręce Czytelnika wyjątkową książkę znanego psychoterapeuty i autora. Zawiera ona dwa teksty różne w formie, które próbują odpowiedzieć na fascynujące wszystkich pytania: czym jest i jak działa ludzka psychika oraz na czym polega psychoterapia

Napisz swoją recenzję

Polecamy w kategorii :

Klienci, którzy kupili powyższy produkt, wybrali również:

Klienci, którzy wybrali ten produkt, oglądali również

scroll
Projekt i realizacja 2014 DiH.pl